Zwróciliście kiedyś uwagę, co robi małe dziecko, gdy nagle usłyszy skoczną melodię? Nie zastanawia się, czy potrafi tańczyć. Nie myśli o tym, czy robi to w rytm. Po prostu zaczyna się kołysać, tupać i radośnie podskakiwać. Dzieci mają muzykę we krwi, a w CityKids robimy wszystko, by tej naturalnej, pięknej ekspresji nie zagłuszyć, lecz pozwolić jej w pełni rozkwitnąć.
Dla wielu z nas, dorosłych, rytmika z czasów przedszkolnych kojarzy się z maszerowaniem w równym kółku przy dźwiękach pianina i klaskaniem na komendę. W naszym przedszkolu odczarowujemy to podejście. Rytmika to dla nas fascynująca podróż do świata dźwięków, która rozwija mózg, wspiera naukę języków i pomaga w radzeniu sobie z emocjami.
Zajęcia umuzykalniające to prawdziwa "siłownia" dla dziecięcego umysłu. Kiedy maluchy łączą ruch z muzyką, obie półkule mózgowe muszą intensywnie ze sobą współpracować. To właśnie podczas rytmiki budują się gęste sieci połączeń neuronowych, które w przyszłości ułatwią dzieciom naukę matematyki, logicznego myślenia oraz czytania.
W CityKids, jako przedszkolu językowym, kładziemy szczególny nacisk na rozwój słuchu fonemowego. Co to takiego? To umiejętność wyłapywania i rozróżniania drobnych różnic w dźwiękach.
Słowa czasem nie wystarczają, by opisać to, co czuje mały człowiek. Muzyka jest wspaniałym, uniwersalnym językiem emocji, który idealnie wpisuje się w nasze bliskościowe podejście.
Na zajęciach z rytmiki uczymy dzieci, jak można wyrazić siebie poprzez dźwięk i ruch. Kiedy rozpiera nas energia lub złość – możemy głośno tupać jak niedźwiedzie lub uderzać w bębenki. Kiedy czujemy się niepewnie lub potrzebujemy relaksu – kładziemy się na dywanie, przykrywamy lekkimi chustkami i słuchamy spokojnych, kołyszących melodii. Muzyka staje się dla dzieci potężnym i, co najważniejsze, bezpiecznym narzędziem do samoregulacji układu nerwowego.
Rytmika w CityKids to także głębokie doświadczenie sensoryczne. Często zdejmujemy kapcie i skarpetki, by móc tupać bosymi stopami po dywanie – to wspaniale stymuluje receptory!
Dajemy dzieciom do rąk prawdziwe instrumenty perkusyjne (tzw. instrumentarium Orffa): marakasy, trójkąty, drewienka, dzwonki czy tamburyny. Maluchy mogą poczuć pod palcami wibracje dźwięku, sprawdzić fakturę instrumentu i doświadczyć poczucia sprawczości ("Uderzam i powstaje dźwięk!"). Używamy też kolorowych chust animacyjnych, piórek i wstążek, które pomagają "zobaczyć" melodię w przestrzeni.
Najważniejszą zasadą naszych zajęć jest dobrowolność i brak oceny. Nie każde dziecko od razu z radosnym okrzykiem wskakuje w środek roztańczonego koła.
Niektóre maluchy potrzebują czasu. Wolą siedzieć na kolanach ukochanej cioci i z bezpiecznej odległości obserwować, co robią inni. W CityKids szanujemy ten proces. Wiemy, że dziecko, które tylko patrzy i słucha, również bierze aktywny udział w zajęciach! Przychodzi jednak taki moment, gdy muzyka porywa i te najbardziej nieśmiałe dzieci. A kiedy same, z własnej woli chwytają za grzechotki i dołączają do grupy – jest to dla nas najpiękniejszy koncert na świecie.
Zapraszamy do regularnego odwiedzania naszego bloga, gdzie czekają na Was inspirujące treści i praktyczne wskazówki.


